Lokalnie i globalnie, bare metal i cloud – możesz łączyć wszystko

30.05.2019
Outsourcing infrastruktury IT
Autor: Atman

Dostępne dziś modele przetwarzania danych zapewniają firmom pełną elastyczność – zarówno w warstwie technicznej, jak i biznesowej. Ich zasoby mogą być płynnie przenoszone pomiędzy własnymi serwerowniami a centrami danych niezależnych operatorów, jak też na platformy chmurowe – lokalne i globalne. Swoją ofertę rozwiązań umożliwiających budowanie rozproszonej i różnorodnej technologicznie architektury IT nieustannie rozwija Atman.

Jednym z filarów skutecznego zarządzania przedsiębiorstwem jest konieczność zapewnienia ciągłości jego pracy. Każdy przestój to wymierne straty o wartości zależnej od rodzaju działalności placówki, ale też potężna rysa na wizerunku firmy, do której nie można dopuścić w czasach, gdy wypracowane u klientów zaufanie jest cenne niczym złoto. W czasach cyfrowej transformacji oczkiem w głowie każdego menedżera powinna być infrastruktura IT. Wyzwaniem jednak nie jest tylko wdrożenie (i przetestowanie!) planu polityki bezpieczeństwa oraz ciągłości biznesowej, ale także dobór właściwych partnerów, dzięki którym w kryzysowej sytuacji będzie można wyjść z twarzą.

Bezpieczeństwo w każdym calu

Mimo że Polska nie znajduje się na terenie występowania takich katastrof naturalnych jak trzęsienia ziemi czy tsunami, na przedsiębiorców wciąż czyha wiele zagrożeń. Powodzie w 1997 i 2010 r. uniemożliwiły pracę wielu firm, zdarzały się także pożary w serwerowniach, których skutki usuwane były przez wiele tygodni. Zresztą nie tylko katastrofy mogą zatrzymać pracę – często wystarczy do tego awaria zasilania, przerwa w dostępie do Internetu czy uszkodzenie sprzętu, dla którego nie zapewniono redundantnego rozwiązania.

W takich sytuacjach dzięki zapasowemu centrum danych (Disaster Recovery Center, DRC) firma może zapewnić sobie dostęp do w pełni funkcjonalnej infrastruktury IT, która w trudnej sytuacji pomoże w utrzymaniu ciągłości funkcjonowania kluczowych procesów. Ale to niejedyna korzyść. Współpraca z zewnętrznym dostawcą usług gwarantuje też elastyczność przy rozbudowie infrastruktury. Operator centrum danych dysponuje zapasową przestrzenią, o którą coraz trudniej dziś w siedzibach przedsiębiorstw. Nie musi też zabiegać o zwiększenie przydziału mocy energii elektrycznej oraz zapewnienie zapasowego zasilania – dostępność tych zasobów to podstawa funkcjonowania każdego poważnego komercyjnego centrum danych funkcjonującego na rynku. Bezpieczeństwo przetwarzanych danych gwarantuje także profesjonalna i regularnie testowana instalacja przeciwpożarowa.

W trosce o biznes

Korzystanie z usług operatora centrum danych może pozytywnie wpłynąć też na bezpieczeństwo biznesowe. Usługa replikacji danych między serwerownią klienta i placówką operatora ułatwia stworzenie tzw. georedundancji – rozlokowania najważniejszych dla funkcjonowania firmy serwerów i pamięci masowych w oddalonych od siebie ośrodkach. Dzięki temu w przypadku rozległej katastrofy naturalnej (np. powodzi) lub długotrwałej awarii zasilania możliwe jest udostępnienie usług z centrum zapasowego i kontynuowanie pracy.

Menedżerowie odpowiedzialni za przetwarzanie informacji w wielu firmach dbają także o to, aby nie uzależniać się od jednego producenta/dostawcy rozwiązań teleinformatycznych. Powodów takich decyzji jest kilka. Jednym z głównych jest unikanie ryzyka ewentualnego bankructwa takiego dostawcy bądź przejęcia przez inny podmiot, co mogłoby się wiązać z nagłym rozwiązaniem kontraktu utrzymaniowego lub zmianą jego warunków.

Drugim, równie ważnym kryterium jest unikanie zjawiska określanego mianem „vendor lock-in”. Charakteryzuje się ono tym, że producent tworzy zamknięte rozwiązanie IT, które nie jest kompatybilne z komponentami innych dostawców. W ten sposób nie tylko uzależnia od siebie klienta, ale też – w miarę upływu czasu – może swobodnie manipulować cenami, z reguły na niekorzyść odbiorców.

Wiele firm zwraca ponadto uwagę na dopasowanie dostawcy i oferowanej przez niego architektury do specyfiki konkretnej pracy do wykonania. Jest ono korzystne ze względu na wyższą efektywność czasową i – zazwyczaj – kosztową. Spore zróżnicowanie specjalizacji rzuca się w oczy przede wszystkim wtedy, gdy porównuje się poszczególne platformy cloud computingu.

Z chmury do chmury

Budowa środowiska zapasowego może być pierwszym krokiem do decyzji o przetwarzaniu w chmurze większości lub nawet wszystkich firmowych danych. Model ten już od dekady zyskuje coraz więcej zwolenników, jako że ułatwia optymalizację kosztową – niektóre rodzaje umów skonstruowane są tak, że usługobiorca płaci wyłącznie za wykorzystane zasoby. Ma to znaczenie przede wszystkim w tych firmach, gdzie występuje sezonowość biznesowa, a w związku tym nagły wzrost ilości przetwarzanych danych (sklepy internetowe w trakcie zakupów przedświątecznych, księgowość dużej firmy pod koniec kwartału itp.).

Swoje zasoby IT można umieścić w centrum danych lokalnego operatora (jakim jest m.in. Atman) i/lub – korzystając z wirtualnego środowiska – u dostawcy usług chmury publicznej (np. Amazon Web Services, Google Cloud Platform, Microsoft Azure). Najważniejsze, że nie trzeba wybierać albo- albo. Od początku 2019 r. Atman oferuje usługę Atman Cloud Connect, która gwarantuje komunikację i transmisję danych pomiędzy własnym ośrodkiem w Warszawie i wymienionymi wcześniej dostawcami globalnych platform chmurowych (najbliższe Polski centrum danych należy do AWS i znajduje się we Frankfurcie). Taki dedykowany kanał łączności między zasobami firmowymi znajdującymi się w różnych lokalizacjach zapewnia danym przesyłanym bezpieczeństwo i sprawia, że zarządzanie rozproszonym środowiskiem jest wygodne mimo odległości.

Decydując się na powierzenie swoich danych placówce zewnętrznej, konieczne jest jednak upewnienie się, czy warunki korzystania z usługi nie wpłyną w jakiś sposób negatywnie na funkcjonowanie biznesu. Zawsze należy mieć świadomość, w którym centrum danych znajdują się firmowe informacje. Wiele firm przetwarzających dane wrażliwe (osobowe, medyczne) ze względów wizerunkowych woli unikać przesyłania ich do zagranicznych operatorów (aczkolwiek prawo dopuszcza do tego, z zastrzeżeniem, że serwerownia musi znajdować się w kraju należącym do Europejskiego Obszaru Gospodarczego). Finalnie, przed podjęciem decyzji warto też przeprowadzić szereg testów gwarantujących, że poszczególne rozwiązania – we własnej lokalizacji klienta, jak też w centrum danych firmy trzeciej – będą ze sobą kompatybilne.

Z kolei jeżeli chodzi o zapasowy ośrodek przetwarzaniach danych trzeba także zwrócić uwagę na dystans dzielący go od podstawowego data center. Jednym z ograniczeń DRC z twardą georedundancją (np. ulokowanego w globalnej chmurze publicznej) jest opóźnienie w transmisji danych na duże odległości, z powodu którego niemożliwe jest stworzenie architektury klastra działającego w trybie active-active (replikacja synchroniczna).

***

Przed każdą rozbudową firmowego środowiska IT lub wprowadzeniem do niego diametralnej zmiany zawsze należy dokładnie przemyśleć swoje wymagania, oczekiwane korzyści i przewidziany na to budżet. Następnie dokładnie przeanalizuj dostępne opcje pod względem technicznym, funkcjonalnym i finansowym, tak aby wybrać najlepsze rozwiązanie. Najlepsze, czyli optymalne dla Twojej organizacji.

Chcesz wiedzieć więcej o Atman Cloud Connect? Jesteś zainteresowany otrzymaniem oferty na tę usługę? Skontaktuj się